Archiwa kategorii: Kreatywność

Jak wpaść na dobry pomysł? Jak spośród wielu możliwości wybrać tę najlepszą? Jak twórczo rozwiązać problem? Wpisy z tej kategorii odpowiedzą na te pytania

Burza mózgów – jak zrobić z niej właściwy użytek

burza mózgów

Burza Mózgów. Te słowa zna każdy, już od szkoły podstawowej. Gdy tylko coś trzeba wymyślić, co robimy? Burzę Mózgów. Burzą Mózgów nazywamy niemal każde działanie, w gronie co najmniej dwóch osób, które wymaga wymiany myśli. Jednak mimo tego, że odmieniamy te dwa słowa niemal przez wszystkie przypadki – mało kto wykorzystuje pełny potencjał tej techniki. Czytając ten wpis, dowiesz się, jak to robić.

 

Zacznijmy jednak od początku. Skąd wzięło się pojęcie Burzy Mózgów?

Jej twórcą był Alex Osborn – amerykański specjalista od reklamy, który z czasem coraz więcej uwagi poświęcał twórczemu rozwiązywaniu problemów. W roku 1942 wydał książkę How to Think Up (co można przetłumaczyć  jako Jak Myśleć? lub Jak Wymyślać?)

Alex Osborn był jedną z pierwszych osób, która podeszła do tematu kreatywności metodologicznie i stworzyła konkretną technikę twórczego myślenia, za co należą mu się wyrazy uznania.

Zasady Burzy Mózgów

Prawdopodobnie najbardziej innowacyjną (na tamten czas) i najważniejszą zasadą Burzy Mózgów jest

1. Rozdzielenie generowania i oceny pomysłów

Co się dzieje, gdy jednocześnie wymyślamy i oceniamy? Bardzo szybko pojawiają się krytyczne komentarze dotyczące pomysłów. Następnie autorzy tych pomysłów czują się urażeni i przy pierwszej możliwej okazji negatywnie oceniają pomysły osób, które je skrytykowały. Produktywne generowanie rozwiązań zmienia się w interpersonalne rozgrywki, a niekiedy intelektualną jatkę.

 Bardzo łatwo można temu temu zabiec, dzięki stanowczemu

zakazowi komentowania, oceniania czy krytykowania pomysłów

w pierwszej fazie burzy mózgów. Wtedy naszym jedynym zadaniem jest wymyślanie i spisanie, jak największej liczby pomysłów.

W oryginalnej koncepcji Osborne’a w każdej z dwóch faz (pierwszej – zielonej i drugiej – czerwonej) pracowały inne zespoły. Pomysły generowała jedna grupa, w skład której wchodziły różne osoby, również nie mające doświadczenia czy wiedzy w danym temacie. Dzięki temu można było wykorzystać efekt laika, dojść do nietypowego rozwiązania, zaproponowanego przez człowieka działającego w zupełnie innej branży czy profesji. Zaś ocenę pomysłów powierzano innej grupie – ekspertom z danego tematu.

Założenie pracy dwóch grup jest ciekawe i merytorycznie uzasadnione, jednak w wielu sytuacjach będzie mało praktyczne. Często chcemy uzyskać szybkie efekty TU i TERAZ, dlatego jesteśmy zdani na pracę w jednym zespole. Jednak podział na fazę czerwoną (generowanie pomysłów) i zieloną (ocenianie pomysłów) jest absolutnie konieczny.

Kolejną bardzo ważną zasadą jest:

2. Oddzielenie pomysłów od autorów

Każdy pomysł, który padnie, należy zapisać. Nie notujemy jednak, kto jest jego autorem. Powiem więcej, należy bardzo uważać na efekt ojcowski, czyli nadmierne przywiązywanie się do rozwiązania, tylko dlatego, że zostało zaproponowane przez nas. W momencie, gdy ktoś użyje sformułowania: mój pomysł lub Twój pomysł albo pomysł Krzyśka / Oli warto zwrócić uwagę, że w burzy mózgów pomysły nie mają (i nie powinny) mieć swoich właścicieli. Przy zapisywaniu warto numerować pomysły i tak się później do nich odnosić: pomysł nr 1 albo piąty pomysł. To kto go zaproponował, czy był to laik czy ekspert w danej dziedzinie, nie powinno mieć żadnego znaczenia.

Do dla wielu osób może być zaskoczeniem, że

3. Ilość pomysłów ważniejsza jest niż ich jakość

Powinno nam zależeć na tym, że zgromadzić jak najwięcej możliwych rozwiązań. Dwadzieścia to absolutne minimum. Dobrze jest dojść do trzydziestu lub nawet pięćdziesięciu. Dlaczego? Z trzech powodów:
a) ilość zrodzi jakość – dobrą analogią jest tutaj gra na loterii fantowej. Im więcej masz losów, tym większa szansa, że uda Ci się coś wygrać. Podobnie jest z pomysłami. Im jest ich więcej, tym większe prawdopodobieństwo, że któryś z nich okaże się tym, którego szukaliście. Nie warto więc się specjalnie silić i podawać tylko innowacyjne pomysły. Lepiej jest zapisać wszystkie, które przychodzą do głowy.

b) jedne pomysły inspirują kolejne – często się zdarza, że ktoś udzieli niedorzecznej odpowiedzi, bardzo dziwnego i niepraktycznego rozwiązania. Mimo iż nie będziemy mieli z niego pożytku, to wielokrotnie jest ono inspiracją do stworzenia bardziej realistycznego pomysłu.

c) wartościowe pomysły leżą głębiej – wyobraź sobie, że dostałeś na święta prezenty w drewnianej skrzynce. Otwierasz jej wieczko i wyciągasz z niej przedmioty. Gdy wydaje Ci się, że już ją całą opróżniłeś, wyczuwasz, że denko skrzyni jest podejrzanie wysoko. Ściągasz, je a pod spodem znajdujesz kolejne, dużo bardziej wartościowe rzeczy.

Analogicznie działa generowanie rozwiązań. Na początku szybko wystrzeliwujemy się z pomysłów. Warto jednak zwrócić uwagę na ich oryginalność. Najszybciej przychodzą nam do głowy rozwiązania, które najlepiej znamy lub które widzieliśmy niedawno. Na podobnej zasadzie, jak myśląc o jedzeniu prawdopodobnie zobaczymy lodówkę lub nasz ostatni posiłek. Rzadko wśród łatwo dostępnych pomysłów znajdzie się naprawdę wartościowa idea. Aby się do niej dokopać, trzeba najpierw oczyścić grunt ze standardowych rozwiązań i dać sobie chwilę na intensywne móżdzenie.

Dobrym rozwiązaniem jest przerwa inkubacyjna. Zamiast kończyć burzę mózgów, po tym jak od minuty nikt nie podał nowego pomysłu – warto zrobić 2-5 minutową przerwę. W jej trakcie zespół może wyobrażać sobie kieliszek szampana, w którym do góry unoszą się bąbelki powietrza lub pomyśleć o czymś zupełnie innym. Ten czas pozwala na wyklucie się nowych pomysłów, często niekonwencjonalnych i wartościowych. W ten sposób możemy ściągnąć denko skrzyni i znaleźć nowe prezenty. Jeśli mamy dość czasu, możemy zrobić kilka przerw inkubacyjnych i drążyć temat w poszukiwaniu kolejnych poziomów w skrzyni z pomysłami.

Kluczowe do osiągnięcia sukcesu, podczas posługiwania się burzą mózgów, jest

4. Zadanie odpowiedniego, otwartego pytania

Zamiast napisać na kartce Pomysły na większe zarobki (zdanie oznajmujące) lepiej jest sformułować pytanie – Jak mogę / możemy / nasza firma może zarabiać więcej pieniędzy?

Pytania lepiej stymulują umysł do poszukiwania odpowiedzi. Każde rozpoczęcie generowania pomysłów powinno być poprzedzone zadaniem pytania.

Jednak pytania są lepsze i gorsze. Gdy zadamy konkretne, precyzyjne pytanie często (niepotrzebnie) zawęzimy obszar poszukiwań, a w efekcie różnorodność odpowiedzi.

W podanym powyżej przykładzie:

Jak nasza firma może zarabiać więcej pieniędzy?

Koncentrujemy swoją uwagę tylko na przychodzie. Tymczasem kluczem do polepszenia kondycji finansowej firmy może być poczynienie rożnego rodzaju oszczędności. Bardziej zasadne pytanie będzie brzmiało:

Jak możemy poprawić kondycje finansową naszej firmy? lub jeszcze lepiej:

Jak możemy sprawić, że nasza firma będzie w świetnej kondycji finansowej?

To pytanie pozwala na znalezienie wielu, różnorodnych rozwiązań dotyczących nie tylko obecnej sytuacji, ale także przyszłości. A często myślenie w dłuższej perspektywie jest korzystniejsze niż patrzenie tylko na bieżące wyniki.

Zamiast spytać:

Gdzie możemy znaleźć nowych, wartościowych pracowników? lepiej będzie zadać pytanie:

Jak możemy znaleźć nowych, wartościowych pracowników?

Dzięki temu nie koncentrujemy się nadmiernie na miejscu lub medium dotarcia, ale na większej ilości możliwych działań do podjęcia.

Zamiast spytać:

Kto powinien zostać nowym prezesem firmy?  lepiej sformułować pytanie:

Jaka osoba powinna być prezesem naszej firmy?

W ten sposób zamiast o personaliach, będziemy dyskutować o cechach osoby – wypracujemy sobie kryteria, a na ich postawie sprawdzimy, jaka kandydatura będzie najbardziej odpowiednia.

Należy także pamiętać o

5. Moderowaniu przebiegu Burzy Mózgów

Warto wybrać jedną osobę, która będzie sterowała przebiegiem burzy mózgów. Zada wyjściowe pytanie i będzie je do jakiś czas ponawiała. Zainicjuje przerwy inkubacyjne, a także zachęci osoby, które się do tej pory nie wypowiadały, do udzielania własnych odpowiedzi. W ten sposób możemy uniknąć próżniactwa społecznego, czyli tendencji do wyłączania się z prac grupowych, wynikającego z rozproszenia odpowiedzialności.

Jeśli istotne jest, aby moderator był w pełni neutralny, można wyłączyć go z procesu wymyślania pomysłów – zbiera on i zapisuje pomysły innych członków zespołu, samemu nie udzielając odpowiedzi. Pozwala mu to w pełni skoncentrować się na właściwym prowadzeniu grupy.

 

Inny wariant – Burza Myśli

Badania które wykonali Steven J.  Karau i Kipling D. Williams pokazują, że w wielu sytuacjach Burza Mózgów może być nie skuteczna. Oto główne zastrzeżenia, jakie  sformułowali badacze:

  1. istnieje lęk przed cudzą oceną własnych pomysłów
  2. zachodzi spadek indywidualnej motywacji
  3. nie można mówić jednocześnie
  4. trudno jednocześnie przetwarzać dane o cudzych pomysłach i generować własne

Dlatego powstał inny wariant Burzy Mózgów, który ja poznałem pod nazwą Burzy Myśli.

Na początku również należy sformułować otwarte pytania, tylko zamiast zbierać odpowiedzi grupowo – każdy indywidualnie notuje rozwiązania na swojej kartce (również ich nie oceniając, tylko generując jak najwięcej rozwiązań). Gdy upłynie czas na to przeznaczonych, np. 5 minut, wszystkie pomysły odczytuje się na głos i spisuje. Grupa ma następnie czas, by pod wpływem inspiracji od innych, sformułować kolejne odpowiedzi.

Wariant ten szczególnie dobrze się sprawdza w sytuacji, gdy w zespole mamy dominującą lub bardzo twórczą osobę, które zmarginalizuje udział innych osób. Pozostali członkowie zespołu mogą nie chcieć się wysilać, kiedy widzą, że ktoś robi to za nich.

 

 

Temu jak z wygenerowanych pomysłów wybierać te najlepsze (czerwonej fazy Burzy Mózgów), poświęcony będzie osobny wpis.

 

Poniżej prezentuję krótką instrukcję obsługi zielonej fazy Burzy Mózgów, z podaniem najważniejszych zasad. Polecam przeczytać ją za każdym razem, gdy chcecie przystąpić do generowania pomysłów.

Burza Mózgów – krótka instrukcja obsługi

Faza zielona

0. Wybierzcie osobę, która będzie moderatorem (będzie sterowała przebiegiem Burzy Mózgów i zapisywała pomysły)
1. Napiszcie otwarte pytanie na kartce, flipcharcie lub komputerze (np. Jak mogę osiągnąć cel X ?)
2. Ustalcie ile minut będziecie udzielać odpowiedzi i włączcie minutnik
3. Zapisujcie każdą odpowiedź, która padnie, nawet jeśli wydaje się absurdalna
4. Wstrzymajcie się z oceną pomysłów, na uzasadnianie i dyskusje nad sensownością pomysłów, przyjdzie czas później
5. Gdy Ty i Twoi koledzy „wystrzelacie się z pomysłów”, zróbcie przerwę inkubacyjną – podczas której pomyślicie o czymś niezwiązanym z głównym tematem. Po 2-5 minutach wróćcie do generowania i zapisywania pomysłów.
6. Generujcie jak najwięcej odpowiedzi. Ilość zrodzi jakość.

 

Wszyscy znamy Burzę Mózgów i wielu z nas z niej korzysta. Jednak jeśli będziemy to robić intuicyjnie, spontanicznie, bez przestrzegania jej kluczowych założeń, zmarnujemy jej potencjał. Dlatego warto wziąć sobie do serca prezentowane w tym wpisie zalecenia i przenieść kreatywność swojego zespołu na wyższy poziom.

Twórcze Rozwiązywanie Problemów-krok po kroku

 problem solving

Rozwiązywanie problemów to zajęcie, z którym każdy z nas codziennie ma do czynienia. W pracy, w mieszkaniu czy w relacjach z drugim człowiekiem. Mimo iż problemy są różnego rodzaju i wagi, istnieje uniwersalny sposób, który pomoże Ci się ich pozbyć. Jak działa? Dowiesz się czytając dzisiejszy wpis.

Na początek pragnę zastrzec, że Twórcze Rozwiązanie Problemów jest procesem złożonym i gdybym w jednym wpisie chciał omówić wszystkie zagadnienia z tym związane, czytałoby się go kilka godzin. Dlatego też będę Cię, Drogi Czytelniku, co jakiś czas odsyłał do innych wpisów – zarówno tych, które już są, jak i tych, które dopiero powstaną. A dzisiaj zaprezentuję widok z lotu ptaka na poruszane zagadnienie.

Oto 8 najważniejszych etapów
przy Twórczym Rozwiązywaniu Problemów

twórcze rozwiązywanie problemów - etapy

 

Wszystko zaczyna się od …

1. Zauważenia potrzeby zmiany

Siła bezwładu jest szarą eminencją wśród potęg kierujących losami wszechświata. Zdumiewająco wiele rzeczy się dzieje, bo ktoś kiedyś coś wymyślił i tak już zostało.

Przykład?
Popatrz na klawiaturę swojego laptopa lub komputera. Nazywamy ją QWERTY, ponieważ są to pierwsze litery w szeregu pod rzędem cyfr. Zastanawiało Cię kiedyś, dlaczego nie posługujemy się bardziej sensownym układem, np. alfabetycznym? Kiedyś tak było. Jeszcze przed wynalezieniem komputerów, gdy teksty powstawały na maszynach do pisania. Jednak przy szybkim pisaniu sąsiedztwo często używanych klawiszy powodowało wzajemne zakleszczanie się metalowych bolców.

W 1878 r. opatentowano pierwszą maszynę do pisania z układem klawiszy QWERTY. Twórcą tego układu był amerykański dziennikarz i wynalazca Christopher Latham Sholes.

Gdy do użycia weszły komputery, setki tysięcy osób, piszące na maszynach, były już przyzwyczajone do układu QWERTY, dlatego przeniesiono go żywcem na klawiatury komputerowe. Maszyny do pisania i problem zakleszczania się metalowych bolców dawno już wymarły, my jednak cały czas posługujemy się niezbyt efektywnym układem klawiszy. I niewykluczone, że będziemy to robić jeszcze przed dziesięciolecia.

Dlatego warto co jakiś czas (raz na miesiąc, raz na kwartał) prześwietlać stosowane przez nas rozwiązania i zastanawiać się, czy w międzyczasie nie powstał bardziej efektywny sposób wykonywania danego zadania.

Czasami jednak potrzeba zmiany razi po oczach i nikt nie ma wątpliwości, że wreszcie coś trzeba z tym zrobić!

Wtedy powinniśmy przejść do:

2. Zrozumienia Problemu

Jeśli problem wymaga szybkiej reakcji, często kusi nas żeby od razu zakasać rękawy i wziąć się do pracy nad jego rozwiązaniem. Można jednak wtedy skończyć, jak ja na pierwszym roku studiów.

Byłem bardzo zadowolony z tego, co napisałem na kolokwium z teorii literatury. Moje odpowiedzi na pytania były przemyślane, spójne i wykraczały poza materiał z zajęć. Ze spokojem czekałem na wyniki sprawdzianu licząc na wysoką ocenę. Pan doktor zawołał mnie przed kolejnymi zajęciami i powiedział, że udzieliłem bardzo ciekawych odpowiedzi, szkoda tylko, że na kolokwium pytania dotyczyły czegoś zupełnie innego. Gdyby pytania były ułożone pod moje odpowiedzi, z chęcią dałby mi 5.0 z wyróżnieniem. A tak, nie pozostaje mu nic innego, jak dać mi dwóję.

Bez właściwego zrozumienia istoty problemu, bardzo często stworzymy rozwiązanie … innego problemu. Dlatego nawet przy presji czasu, warto poświęcić chwilę na wydobycie Istoty Problemu.

Czym ona jest? Najważniejszymi elementami, które koniecznie trzeba wziąć pod uwagę. Bez dodatkowego balastu. Bez ukrytych założeń i oczekiwać. Tylko to, co trzeba zrobić.

Albert Einstein powiedział, że: Nie możemy rozwiązać problemuużywając tego samego schematu myślenia, jakim posługiwaliśmy się przy jego powstawaniu.

Co to oznacza w praktyce?

Że wydobywając Istotę Problemu powinniśmy wejść na wyższy poziom ogólności.

Zamiast określać: problemy finansowe firmy są wynikiem zbyt wysokich kosztów 

Lepiej jest zapytać: jak możemy polepszyć kondycje finansową firmy?

 

W ten sposób nie ograniczamy się do analizy kosztów i ich obniżania. Może się okazać, że to nie koszty są problemem, ale to, że firma nie zarabia wystarczająco dużo. Jeśli przedsiębiorstwo wypuści wreszcie na rynek produkt, nad którym pracowało przez ostatnie 9 miesięcy, to zyski wzrosną, a koszty przestaną tak ciążyć.

Taki wniosek byłby bardzo trudny, gdyby Istota Problemu została zdefiniowana jako: znalezienie sposobów na zminimalizowanie kosztów.

Staraj się więc wskazywać Cel zamiast określać Drogę, którą do niego dojdziesz.

3. Analiza problemu

Większość problemów jest złożona. Aby jednak nie zajmować się wszystkimi jego aspektami na raz, warto wyróżnić 3-4 główne grupy i na nich się skoncentrować. Podczas Analizy, najlepiej odpowiedz na dwa pytania:

1. Co muszę zrobić? (jakie elementy rozwiązania są konieczne?)
2. Czego nie wolno mi zrobić? (jakie są ograniczenia, które należy przestrzegać?)

Wszystko, co znajduje się pomiędzy tymi ograniczeniami,  to Twój Obszar Możliwego Działania.

Nie eliminuj przedwcześnie możliwych rozwiązań ze względu na swoje uprzedzenia lub to, że masz już pomysł, jak to należy zrobićNa tym etapie, nie wymyślamy jeszcze rozwiązań i przestrzegam przed zbyt wczesnym ukierunkowaniem swojego myślenia tylko w jedną stronę.

Nie warto jednak tracić czasu na wymyślanie rozwiązań, które i tak nie będą mogłyby być wprowadzone ze względu na:
a) budżet (zbyt wysoki koszt)
b) termin realizacji (za długo będzie to trwało)
c) politykę firmy (jest to sprzeczne z przyjętymi w firmie normami).

Gdy weźmiesz już pod uwagę wszystkie ograniczenia typu MUSZĘ i NIE WOLNO, możesz przejść do:

4. Generowania rozwiązań

Warto w tym celu posłużyć się jedną z Technik Twórczego Myślenia. O jednej z nich już pisałem. O kolejnych – Mapach Myśli, Superbohaterach, Burzy Mózgu (dla zaawansowanych), jeszcze napiszę.

Możliwych rozwiązań chcemy mieć jak najwięcej. Ilość zrodzi jakość.

Wyobraź sobie, że każde rozwiązanie jest jednym z losów na loterii. Im więcej masz losów, tym większa szansa że wygrasz – czyli w tym przypadku, znajdziesz skuteczne rozwiązanie problemu.

Gdy będziesz mieć co najmniej 20 różnych Potencjalnych Rozwiązań, zajmij się:

5. Selekcją rozwiązań

Możesz np. stworzyć Tabelę Kryteriów.

W pierwszej kolumnie wypiszesz wszystkie rozwiązania.

Następnie zastanów się, jakie są najważniejsze kryteria, po których sprawdzisz, że dane rozwiązanie jest dobre (faktycznie rozwiązuje problem). Może to być:
a) czas (jak długo zajmie wprowadzenie rozwiązania?)
b) koszt (ile pieniędzy będzie wymagało?)
c) angażowanie ludzi (ile osób i na jak długo trzeba będzie zaangażować do pracy nad rozwiązaniem)
d) skuteczność (w jakim stopniu wprowadzając to rozwiązanie, uda się wyeliminować problem)
itp.

Wybierz od 3 do 5 najważniejszych kryteriów i oceń każde z rozwiązań w skali od 1 do 10.

Jeśli kryteria są różnej wagi (np. skuteczność jest dwa razy ważniejsza niż czas) możesz wprowadzić mnożnik punktów (punkty za skuteczność mnożysz x2, jeśli przyznałeś oceniłeś rozwiązanie na 7 punktów w skuteczności, w tabelce wpisujesz ich 14 etc.).

Następnie zsumuj punkty i zobacz, które rozwiązania uzyskały ich najwięcej.

Oczywiście punkty nie decydują za Ciebie – są tylko pewną podpowiedzią. Jeśli uważasz, że mimo iż trzecie rozwiązanie uzyskało mniej punktów, to właśnie je warto byłoby wprowadzić (bo w swojej tabelce nie uwzględniłeś kilku innych kryteriów, które teraz uważasz za ważne), nic nie stoi na przeszkodzie, by na nie się zdecydować.

O innych sposobach wyboru najlepszego rozwiązania będę jeszcze tworzył oddzielne wpisy.

Gdy wybierzesz już najlepsze Twoim zdaniem rozwiązanie, zabawa się nie kończy. Kolejny krok to:

6. Modyfikowanie rozwiązania

Rzadko kiedy rozwiązanie, które wygenerowałeś, jest dobrze dopasowane do kontekstu, w którym będziesz z niego korzystał. Najczęściej jest to ogólny pomysł, wymagający obróbki.

Zdarzają się też sytuacje, w których najsensowniej jest połączyć ze sobą dwa lub trzy pomysły. Na etapie modyfikowania rozwiązania, niczym rzeźbiarz, ociosujesz pomysł (lub pomysły), tak długo, aż będzie mieć idealny, w pełni pasujący kształt.

Jak to zrobić? Cóż, jak się zapewne domyślasz … będzie o tym osobny wpis : – )

7. Realizacja

Siódmy krok, to wprowadzenie rozwiązania w życie. Bardzo często, podczas realizacji okazuje się, że w analizie coś nie zostało wzięte pod uwagę. Właśnie dlatego nie należy z uporem godnym lepszej sprawy trwać przy wcześniejszych ustaleniach, ale elastycznie podejść do tematu i na bieżąco dopasowywać rozwiązanie do rozwoju wydarzeń.

8.  Ocena przydatności

Na koniec oceniamy nasze rozwiązanie. Sprawdzamy, czy (lub w jakim stopniu) dzięki niemu wyjściowy problem zniknął. Jeśli tak się nie stało, należy wrócić do punktu 2 – Zrozumienie Problemu, bo najwyraźniej na tym etapie popełniony został błąd.

Jeśli wszystko działa jak trzeba, pozostaje nam tylko poklepać się po plecach (i pozostałe osoby, biorące udział w pracy nad rozwiązaniem problemu) oraz wyciągnąć wnioski na przyszłość dotyczące:
a) prewencji (co można zrobić, aby w przyszłości ten problem nie wystąpił)
b) innych możliwości zastosowania tego rozwiązania (często po lekkiej modyfikacji to samo rozwiązanie może nam pomóc w kilku różnych problemach).

Teraz wiesz już, jak należy krok po kroku rozwiązywać problemy. Każdy z tych elementów jest ważny i nie można go pominąć, natomiast w zależności od sytuacji warto jest skrócić jedne z etapów, a wydłużyć kolejne. Korzystaj z tego narzędzia z głową, a wiele problemów będziesz mieć z głowy.

Do góry nogami, na lewą stronę, przodem do tyłu…

odwrócenie

 

Wiele rzeczy można w życiu odwrócić – żółwia na plecy, czyjąś uwagę, sweter na mniej brudną stronę. Odwracać można na wiele różnych sposobów. Myślisz, że medal ma tylko dwie strony? Postaw go na krawędzi, a nabierzesz całkiem nową perspektywę. W dzisiejszym wpisie opowiem jak w praktyce zastosować Technikę Odwrócenia Problemu – jedną z najłatwiejszych i najskuteczniejszych technik generowania pomysłów.

Zanim jednak weźmiesz się za wymyślanie pomysłów, warto rozgrzać swoją wyobraźnie. Można to zrobić na wiele dobrych sposobów. Jednym z nich jest otwarta postawa na co dzień w życiu i aktywne szukanie nowych doświadczeń. Inna możliwość to obejrzenie inspirującego obrazu, ciekawego filmu na TEDzie lub narysowanie jak wygląda smak orzecha pistacjowego. Zrób coś niecodziennego, pozwól sobie na dokonywanie nietypowych skojarzeń.

Gdy wejdziesz już w twórczy stan umysłu, zadaj sobie pytanie, dotyczące problemu, który Cię nurtuje. Przykładowo – chcesz wiedzieć, jak możesz być bardziej produktywny – każdego dnia wykonywać więcej zadań, szybciej i lepiej.

Jeśli zadasz standardowe pytanie (Jak mogę zwiększyć swoją produktywność?), uzyskasz typowe odpowiedzi – siedzieć mniej na facebooku, korzystać z list TO-DO, planować dzień lub tydzień itd.

Co się jednak stanie gdy zadasz ODWRÓCONE pytanie?

 Jak mogę ZMNIEJSZYĆ swoją produktywność?

Stworzysz wyjątkowe, niespotykane odpowiedzi. Przykładowo:

1. siedząc WIĘCEJ na facebooku

2. wstając późno, leżąc w łóżku przez większość dnia

3. robiąc sobie co chwile przerwy

4. zaczynając 20 rzeczy i nic nie kończąc

5. zajmując się zadaniami innych ludzi

6. wykonując nieistotne zadania

7. starając się robić wszystko perfekcyjnie, poprawiając w nieskończoność

8. dając sobie na wykonanie nawet najprostszych zadań bardzo dużo czasu

9. nie planując, z dnia na dzień podejmując decyzję o tym, co robić

10. sprawdzając maila 200 razy dziennie

 

Z pewnością powyższe pomysły wydają Ci się niedorzeczne i nie pomogą Ci rozwiązać wyjściowego problemu … jeśli je zostawisz w takiej postaci.

W Technice Odwrócenia Problemu zamienia się jednak nie tylko pytanie. Odkręcić należy też odpowiedzi.

Zazwyczaj każdą odpowiedź można odwrócić na więcej niż jeden sposób, tak jak obrazek – możesz obkręcić w pionowej płaszczyźnie, zrobić lustrzane odbicie czy przekręcić na ukos. Zobaczmy, jak można odwrócić wygenerowane wcześniej odpowiedzi.

1. siedząc WIĘCEJ na facebooku

oczywistym odwróceniem byłoby

a) siedzieć MNIEJ na facebooku lub
b) w ogóle nie wchodzić na facebooka (do godziny 18:00, od poniedziałku do piątku)

to jednak nie koniec możliwości. Warto chwilę pomóżdzyć i zastanowić się, jak jeszcze można odwrócić tę odpowiedź – jak wycisnąć z niej więcej soku. Sytuacja przedstawia się podobnie jak z wyciskaną cytryną. Na pierwszy rzut oka myślisz, że nic już tam nie ma. Jeśli jednak się wysilisz i ściśniesz mocno skórkę, bardzo często wylecą kolejne krople. I to one, w kontekście generowania pomysłów, będą NAJCENNIEJSZE.

c) siedzieć więcej na facebooku, ale robiąc coś innego niż do tej pory – fejs może być świetnym narzędziem marketingowym, sposobem na zareklamowanie produktu czy usługi ; daje możliwości porozmawiania z wieloma osobami na żywo, w dodatku na raz. Jeśli ciągnie Cię na ten portal i spędzasz tam dużo czasu, zamiast się od niego odcinać, wykorzystaj jego potencjał.

d) siedzieć więcej na … – innym portalu, który na pierwszy rzut oka jest podobny, ale aktywność tam może być dużo bardziej wartościowa. Zamiast czytać na fejsie dziesiątki komentarzy dotyczących nowego odcinka serialu, albo tego jak udała się impreza, możesz poczytać komentarze na Goldenlinie dotyczące jakiegoś problemu w Twojej branży.

e) PISAĆ więcej na facebooku – zamiast ‚siedzieć na fejsie’, czyli być pasywnym odbiorcą, który obserwuje tylko, co robią inni ludzie, możesz przejść w tryb aktywny. Założyć wydarzenie (Wymiana doświadczeń na temat motywacji do działania) i pozapraszać znajomych.

Możliwości odwrócenia jest z pewnością więcej. Nie zadowalaj się pierwszymi banalnymi odwróceniami, które przyjdą Ci do głowy. Szukaj, aż nie znajdziesz czegoś ciekawego, o czym do tej pory nie pomyślałeś/łaś.

2. wstając późno, leżąc w łóżku przez większość dnia

znów, jeden ze sposobów odwrócenia, aż ciśnie się na usta lub klawiaturę

a) wstawać wcześnie -z tym, że nawet tę odpowiedź też można zinterpretować na różne sposoby. Wstawać wcześnie może oznaczać
– wstawać o wczesnej godzinie – np. o 6:00 zamiast o 9:00
– wstawać od razu, jak zadzwoni alarm – zamiast przez 50 minut włączać opcje ‚drzemka’
– wcześnie(J) kłaść się spać, by móc wstać wcześniej

b) kładź się do łóżka wiele razy – innymi słowy, rób przerwy regeneracyjne. Są osoby, które potrafią się skoncentrować i wykonać mnóstwo pracy w ciągu 40 minut. Jednak gdy miną 3 kwadransy nieustannej pracy ich produktywność spada na łeb na szyję. Dobrym rozwiązaniem dla nich może być pracować intensywnie przez 40 minut, a potem zrobić sobie 20 minut przerwy. Z pewnością zdziałają w ten sposób więcej niż ‚pracując’ bez przerwy 4 godziny. Przerwy niekoniecznie trzeba spędzić w łóżku, może to być inna forma relaksu – słuchanie muzyki czy spacer.

c) pracuj w łóżku – z punkty widzenia higieny psychicznej dobrze jest oddzielać miejsce pracy od miejsca odpoczynku. Najczęściej będziemy w stanie efektywniej pracować w pozycji pionowej (siedząc, ew. stojąc) niż leżącej. Wyobrażam sobie jednak taki rodzaj działania, które skuteczniej wykonamy z łóżka. Jeśli chcesz sformułować swoje cele, spisać to, czego naprawdę pragniesz lub stworzyć wizję czy misje działania Twojej firmy, łóżkowa perspektywa może być bardzo przydatna. Kiedy leżysz, Twoje oczy w naturalny sposób idą do góry. Łatwiej w takiej pozycji fantazjować i myśleć optymistycznie. W niektórych przypadkach łóżkowa pracy może mieć ręce i nogi.

Co jest ważne w Technice Odwróconego Problemu?

Nie bierz wszystkich udzielonych i odwróconych przez siebie odpowiedzi na serio. Kombinuj, gimnastykuj umysł, by znaleźć jak najwięcej możliwości odwrócenia. Gdy to robisz, angażuj się maksymalnie i doszukuj sensu nawet tam, gdzie go nie ma. Jednak po tym, jak zamienisz już wszystkie odpowiedzi, włącz trzeźwe myślenie i zastanów się, które z nich faktycznie Ci się przydadzą. Wybierz jedną, dwie lub trzy z największym potencjałem i przetestuj je. Początkowo dziwny pomysł może doprowadzić Cię do wspaniałych rezultatów.

Zapraszam do popisania się własną kreatywnością i odwrócenia jednej z pozostałych odpowiedzi na czerwono w komentarzach. Ciekaw jestem, jakie macie pomysły : – )

Wyprawa po kreatywność i skuteczne rozwiązania

ITALY - Tuscany - Mediterranean - Tyrrenian sea - Argentario Sailing Week

Dziś razem z Tomkiem Bąkowskim wyprawiamy się na głębokie wody, w poszukiwaniu kreatywności i jej praktycznych zastosowań. Zapraszam do lektury dialogu, który pokaże, że nie taka kreatywność roztrzepana, jak ją malują.

AB: Witaj Tomek. Dziękuję, że zgodziłeś się ze mną porozmawiać o temacie, który interesuje nas obu. Powiedz proszę w kilku słowach kim jesteś i czym się zajmujesz.

TB: KIm jestem? Dobre pytanie, teraz ekspertem od kreatywności, za chwilę będę prawdopodobnie kierowcą,  załatwiaczem spraw.

Czym się zajmuję? Prowadzę firmę specjalizującą się w skutecznym wykorzystaniu kreatywności przez biznes. Robimy to w trzech aspektach. Po pierwsze wydobywamy kreatywność z ludzi, zespołów i całych firm. Po drugie uczymy ich z niej korzystać, aby osiągali nowe cele. Po trzecie rozwiązujemy problemy biznesowe w nowy sposób i wspieramy firmy naszymi pomysłami, a mamy ich sporo : – )

AB: Kreatywność jest coraz modniejszym terminem. Prowadzący spotkanie proszą o kreatywne pomysły, pracodawcy oczekują kreatywnych pracowników. Pamiętam, jak kilka lat temu prowadziłem rozmowę rekrutacyjną z chłopakiem, który chciał dołączyć do Koła Naukowego, w którym działałem. Jako jedną ze swoich cech wpisał kreatywność. Spytałem go, co to znaczy, że jest kreatywny? Jak to się przejawia w jego życiu? Po chwili milczenia odparł: Robimy ze znajomymi fajne przebierane imprezy. Można i tak. A jak Ty rozumiesz termin kreatywność?

TB: Słowo “kreatywność” faktycznie stało się popularne, każdy chce być kreatywny. Jest to cenne i każdy tego oczekuje. Słowo to jest tak samo nadużywane jak inne polskie słowo na k : – ) Jak zwykł mówić mój współpracownik Jakub: przedstawię Wam teraz jedną prawdziwą definicję kreatywności, uwaga, innej nie ma: otóż każdy z Was ma rację bo dla każdego kreatywność jest czymś innym : – ) Pytanie pojawia się tylko czy pytający podczas rozmowy rekrutacyjnej rozumie tak samo kreatywność, jak osoba pocąca się jako kandydat. Kreatywna może być zabawa, żarty, mogą to być przejawy artystycznego geniuszu, może to być w końcu pomysł na biznes, albo nowa tabelka w Excelu, a może przełomowy wynik badań nad długością lotu pszczół. W zależności od kontekstu i skali różne rzeczy mogą uchodzić za kreatywne.

W zakresie tego czym się zajmujemy w firmie – kreatywność rozumiemy jako zdolność to znalezienia nowych rozwiązań dających przewagę nad “starymi”. W zależności od oczekiwanych efektów – może to być odważny skok i całkowite wyjście poza schemat lub kolejny mniejszy krok, a nawet znalezienie nowego celu biznesowego, wyzwania do osiągnięcia. Niemniej jednak skuteczna kreatywność wiąże się zawsze z czymś nowym w określonym kontekście co daje przewagę. Coś co pozwala ulepszać, podnosić wyniki.

AB: dla każdego kreatywność jest czymś innym, ale nie jest czymkolwiek. Dla mnie, żeby coś mogło być kreatywne, musi spełniać 2 cechy. Po pierwsze musi być czymś nowym, czego jeszcze świat nie znał. Po drugie, musi posiadać wartość. Szeroko rozumianą – może to być wartość poznawcza (teoria naukowa, która dobre tłumaczy rzeczywistość), wartość estetyczna (pięknie wykonany obraz) lub wartość praktyczna (wynalazek). Zauważałem, że ten drugi element często jest niedoceniany. Ktoś wymyśla odjechane rozwiązanie, a zapomina o tym, by przełożyć je na praktykę. Cieszę się, że myślisz o kreatywności podobnie i ważna jest dla Ciebie skuteczność pomysłów.

AB: Często się mówi, że artyści czy wynalazcy otrzymali dar albo talent. Dzięki niemu potrafią tworzyć i wynajdować nowe i wartościowe rzeczy. Czy tak właśnie jest z kreatywnością? Albo się z nią rodzimy albo nie?

TB: Czy dzieci są kreatywne? Zazwyczaj myślimy że tak. Dzieci potrafią zrobić i powiedzieć takie rzeczy, że dorosłym nie mieście się to w głowie. Dlaczego później tracą tę umiejętność? Ponieważ uczą się życia. A życie, żeby było łatwiejsze jest nauką kolejnych schematów postępowania, które wchodzą nam w krew. Tak uczymy się nowych rzeczy i dzięki temu, ze niektóre stają się schematami, możemy uczyć się kolejnych.

Na pewno każdy dzieciak potrafi myśleć niestandardowo i zaskakiwać dorosłych. Dzieję się tak ponieważ nie  zna jeszcze podstawoawych schematów. Kreatywność to przekraczanie tych schematów. Dzieciom jest łatwiej, bo ich nie zdążyły poznały i przesiąknąć nimi, kreatywność jest dla nich naturalna. Później bardziej naturalne stają się owe schematy. Tak to działa. W takiej koncepcji każdy ma naturalną zdolność kreatywnego myślenia od urodzenia, która jest wypierana przez mające ułatwiać życie schematy.

AB: No właśnie. Schematy. Często źle o nich myślimy. Schematyczne rozwiązanie to synonim kiepskiego pomysłu. Tymczasem w wielu sytuacjach są one bardzo pomocne. Przy uczeniu się nowych rzeczy, ale także, gdy chcemy korzystać z najlepszych wzorców, opracować standardy postępowania, obsługi klienta. Jako gracz, bardzo często korzystam ze tego, co inne osoby już wymyśliły i co się sprawdza. W grach te schematy postępowania nazywane są strategią i bardzo często osoby grające zgodnie z nią osiągają lepsze wyniki od tych, którzy grają jak im w duszy gra. Ważne jest, żeby wiedzieć, kiedy świadomie zrezygnować ze standardów. Kiedy bardziej opłacalne będzie wymyślić nowe rozwiązanie – bo stare przestało być się sprawdzać.

AB: Skoro kreatywności można się nauczyć, to jak i kiedy warto to robić?

TB: Im szybciej tym lepiej. Twórcze myślenie można trenować tak, jak szpagat. Małe dziecko bez problemu zrobi szpagat. 50-letni facet, jeżeli nie trenował gimnastyki przez długie lata, już tak łatwo tego nie zrobi. A jeśli w ogóle mu się to uda, zrobi to prawdopodobnie dzięki czyjeś życzliwej pomocy lub przypadkiem wracając z imprezy sylwestrowej po śliskim chodniku.

Tak samo jest z naturalną kreatywnością. Im jesteśmy starsi, im mniej trenujemy, tym więcej potrzebujemy wysiłku, pomocy, przypadku aby myśleć twórczo.

AB: Co bycie kreatywnym może dać człowiekowi, w jego życiu osobistym? Łatwiej w ten sposób oczarować dziewczynę albo uwieść chłopaka?

TB: Po co rozwijać kreatywność? Zależy do czego jest nam potrzebna. Jeśli chcesz zaskakiwać przemówieniami publicznymi – potrzebujesz niestandardowych pomysłów, żeby publika Cię słuchała, żeby wyróżnić się. Tak samo z czarowaniem i uwodzeniem, chcesz być zauważony, wyróżnić się. A Twoja żona wie, że o takie rzeczy w wywiadach pytasz ; – )

AB: Wie, leży w łóżku obok i się przysłuchuję. Chociaż jak, zaczęliśmy mówić o uwodzeniu, to uniosła wzrok znad książki. Wróćmy jednak do głównego wątku ; – )

TB: Jak już poderwiemy i oczarujemy, warto rozwijać dalej kreatywność przede wszystkim po to, aby móc być sobą. Dookoła słyszymy, jacy powinniśmy być, grubi – chudzi, wykształceni – prości, przebojowi – skromni, kupić to, tamtego nie, być jak ten celebryta albo zostać takim specjalistą, bo takich teraz potrzeba na rynku pracy … Kreatywność to tworzenie i wiara w swoje pomysły i możliwość ich realizacji. Kreatywność to otwartość, uczenie się i budowanie nowej jakości korzystając z obecnej rzeczywistości. Albo ty kreujesz swoją rzeczywistość albo ktoś ją kreuje za Ciebie, a Ty spijasz tylko to co zostaje Ci podane. Oczywiście to brzmi bardzo doniośle i część osób może zinterpretować jako całkowite zerwanie z narzuconymi schematami i buntem.To nie do końca o to chodzi. No chyba, że ktoś chce zostać kolejnym twórcom pokroju Pablo Picasso i zostać docenionym po śmierci, wtedy przygotujemy dla niego program totalnego kreatywnego odjazu:)

Dla jednak żyjących na ziemi, korzystniejszym jest, aby utrzymać balans pomiedzy tworzeniem ale normalnym schematycznym życiem, żeby być świadomym obu wymiarów i mieć możliwość wyboru, nie obudzić się z ręką w nocniku tylko mieć odwagę tworzyć swoje życie – to taka głęboka kreatywność.

AB: Wiemy już, że warto być kreatywnym, tylko jak to osiągnąć?

TB: Najlepiej idź na siłownię, później posłuchaj radia Maryja przez 4 godziny, następnie  Ramsteina, przeczytaj jakiegoś ciekawego bloga, obejrzyj trochę przemówień TED, porąb drewno, aż się spocisz. W restauracji zjedź potrawę której nie znasz, zapytaj się Pani z pieskiem zbierającej pieniądze w przejściu podziemnym co u niej słychać. Wybierz się na kabaret improwizowny na żywo, obejrzyj Modę na Sukces lub program z Włoską muzyką biesiadną. Pozmywaj naczynia i dobrze się wyśpij … i najważniejsze rób to wszystko z otwartym umysłem, pełnym zaangażowaniem, pasją i ciekawością : – )

Metod na odbudowanie i trenowanie kreatywnego myślenia są setki, jednak ta opisana powyżej jest najlepsza : – ) Jeżeli oczekujemy nowych nowych efektów, a takimi są kreatywne pomysły, nie znajdziemy ich powtarzając wciąż to samo … Albert Einstein o tym wspominał.

Szukaj inspiracji i rób niestandardowe rzeczy, niestandardowe dla Ciebie, dostarczaj swojemu umysłowi nowych bodźców nie daj mu popaść w schemat, skostnieć i obumrzeć. Bądź otwarty na nowe doświadczenia i myśli.

Tak mi się wydaje, przynajmniej my tak robimy i to działa. Na tym silniku opieraja się również większość metod kreatywnych.

AB: Bardzo ciekawy zbiór zadań. Chyba zrobię z niego checklistę i będę odhaczał kolejne działania : – ) sir Ken Robinson wygłosił na TEDzie świetne przemówienia o kreatywności. Spodobała mi się szczególnie jedna z jego uwag: Bycie kreatywnym i bycie w błędzie, to nie to samo. Nie da się jednak tworzyć, nie dając sobie przyzwolenia na popełnianie błędów. A tego często zabraniają szkoły i firmy. Otwarcie się na dziwność i śmieszność, to na pewno dobra droga do twórczych rozwiązań.

AB: Porozmawialiśmy chwilę o tym, w jaki sposób kreatywność pomaga w życiu osobistym. Zmieńmy teraz perspektywę i spójrzmy na ten temat oczami pracodawców. Czy firmom powinno zależeć na kreatywnych pracownikach?

TB: I tak i nie. Biznes z jednej strony musi być twórczy, żeby się rozwijać, z drugiej strony musi byś super zorganizowany i poukładany, aby mógł osiągnąć większą skalę. Potężne korporacje  to sprawne struktury zaplanowane i odpowiednio kontrolowane. Problem leży w tym, że biznes wyspecjalizował się w standaryzacji, aby maksymalizować zysk, osiągać skalę. Jednak teraz to już nie wystarcza – bo pojawia się pytanie: co dalej? Jak wygrać z konkurencją? Jak szybciej się rozwijać? Jaką niszę zagospodarować? Jak kreować przyszłość, kolejne potrzeby itd… Czy do tego są potrzebni kreatywni pracownicy? Tak, bo kto to wymyśli?. Inne pytanie: jak coś zostanie wymyślone to czy to się sprawdzi i jak to wdrożyć? Biznes potrzebuje wymiernych efektów i musi nauczyć się wykorzystywać kreatywność, odpowiednio nią zarządzać, aby przyniosła korzyści, a nie była marnotrawiona.

AB: Są takie zawody, w których świeże, ciekawe pomysły potrzebne są każdego dnia. Ciężko wyobrazić sobie projektanta ubrań, który nie jest kreatywny. Albo marketingowca, wymyślającego kampanie reklamowe. W niektóre profesje kreatywność jest wręcz wpisana. A co z innymi zawodami? Po co firmie kreatywny programista lub księgowy? Czy nie będzie z nie więcej kłopotu niż pożytku?

TB: Wolałbyś, żeby programista powiedział Ci, że tego się nie da napisać? Albo księgowego, który na każde pytanie o optymalizację kosztów powiedział, że nie ma opcji, bo to tyle kosztuje, a te wydatki nie zakwalifikują się na koszty? Myślę, że po kliku takich informacjach zastanawiałbyś się na wynajęciem kogoś … innego.

Dleczego tak się dzieje? Kreatywność to też szukanie nowych rozwiązań w ramach ograniczajacych nas schematów – w tym przypadku kodu lub standardów rachunkowości i przepisów. Człowiek kreatywny zawsze znajdzie sposób, albo możliwość obejścia ograniczeń. Nie musi bujać w obłokach i w tym przypadku nie powinien, bo to będzie nie skuteczne.

Podkreślam: kreatywność może występować w rożnych kontekstach w różnych stopniach. Bo kreatywność to również umiejętne  zarządzanie ograniczeniami i skuteczne ich przekraczanie,

AB: Zgadzam się w 100%. W każdym zawodzie kreatywność jest przydatna. Pomiędzy przepisami i formalnymi ograniczeniami zawsze pozostaje pole do popisu i twórcze osoby potrafią z niego zrobić właściwy użytek.

AB: Na koniec małe wyzwanie. Wyobraź sobie świat, w którym wszyscy ludzie są kreatywni. Jak by wyglądał? Czym różniłby się od obecnego?

TB: Będzie super impreza, ale i straszny chaos, brak reguł i praw, tylko jedna “ don’t worry be happy, jakoś to będzie”. Będą porozrzucane ubrania, poodzierane samochody, lekko podpici ludzie dyskutujący o wielkich pomysłach, ideach : – ) To jest to co kreatywne osobowości lubią najbardziej. Bawić się, nie dbać o szczegóły, wymyślać, tworzyć, ale już nie koniecznie wytrwale wdrażać te pomysły.

To typowe stereotypowe postrzeganie kreatywności i jest ono zagrożeniem : – ) Jeżeli jednak wszyscy będą kreatywni w kontekście tworzenie własnej rzeczywistości, świadomości otaczających schematów, wiary we własne pomysły i w to przy odrobinie wytrwałości i odwagi mogą je zrealizować, mamy do czynienia ze zdrowym, zbalanoswanym i szczęśliwymi jednostaki budującymi społeczeństwo, które jest otwarte i uczy się od innych jednocześnie asertywnie tworząc właśnie unikatowe życie.

Kiedy są następne wybory na jakiegoś prezydenta, albo papieża , może wystartuje z taką wizją : – )

AB: Koniecznie, wreszcie będzie na kogo głosować!

W rozmowie dzielnie towarzyszył mi Tomasz Bąkowski, właściciel firmy BrainWorx, trener i konsultant kreatywności, doświadczony Toastmaster, człowiek zawsze posiadający ciekawy pomysł.

1e_26_l-0021_BąkowskiTomek_Zdjęcie_wsb tedx

Ile warty jest dobry pomysł?

Czy widziałeś / widziałaś kiedyś tę książeczkę?

i-wszystko-co-mezczyzni-wiedza-o-kobietachfaceci2

 

Swojego czasu była bardzo modna, sam dostałem ją jako prezent od dziewczyny.
Najpierw pomyślałem, że chce, żebym się czegoś z niej dowiedział, np. jak wyłapywać subtelne aluzje (kup mi kwiatka, pochwal nową fryzurę), których ja nie byłem w stanie dostrzec.

Przeczytałem wnikliwie przód i tył okładki.

Milion sprzedanych egzemplarzy, dobre recenzje – no to biorę się czym prędzej do lektury.

Nie było jednak czego czytać, bo książka zawiera  same puste kartki.

Mężczyźni nie wiedzą o kobietach niczego … pewnego. Domysłów mamy wiele, ale rzadko, który się sprawdza … dwukrotnie.

Co jest jednak jeszcze bardziej interesującego w tej książeczce?

Poszukałem w internecie, ile tych książek sprzedało się w samych Stanach Zjednoczonych – 1.3 miliona. Obecna cena na Amazonie to 4.5$

Załóżmy, że autor tego pomysłu dostawał 0.5$ od każdej sprzedanej sztuki, to daje 650 tys. $, czyli trochę mniej niż 2 mln złotych. Tyle warty był dobry pomysł.

Jego autor mógł pójść z nim do dużego wydawnictwa, a ono już zajęło się grafiką okładki i marketingiem.

Nie trzeba kończyć wyższych studiów, podyplomówek, specjalizacji ani mieć setek certyfikatów ze szkoleń czy zdanych egzaminów na konkretne uprawnienia, by móc zarabiać miliony. Wystarczy dobry pomysł.

Dlaczego więc, nie przychodzi nam to tak łatwo?

Dlaczego żaden z nas nie wymyślił ipoda, facebooka czy wyszukiwarki google?

Czy dlatego, że na co dzień więcej uwagi i energii poświęcany karmie dla psa, podlaniu kwiatków czy zadaniom w pracy, niż radosnej twórczości? To też.

pies

Jednak trud z jakim przychodzi nam często wymyślenie czego oryginalnego i wartościowego zarazem, wynika też z czegoś innego. Nasz umysł ograniczają różnego rodzaju schematy. Nie wierzysz? To zapraszam do rozwiązania tej zagadki:

Ojciec z synem jadą samochodem. Wjeżdżają na autostradę. Na mokrej drodze, na zakręcie wpadają w poślizg i zderzają się z innym pojazdem. Skutki kolizji są tragiczne – ojciec ginie na miejscu wypadku. Syna w stanie krytycznym przewożą do szpitala. Gdy już wjeżdża na stół operacyjny chirurg ze zgrozą krzyczy: O Boże! Przecież to mój syn!”

Wyjaśnij, jak to jest możliwe.

Kilka wskazówek:

1) chirurg się nie pomylił, trafnie rozpoznał swojego syna

2) w samochodzie zginął prawdziwy ojciec syna – był biologicznym ojcem, oraz człowiekiem, który go wychował

3) nie chodzi tu o metaforyczne rozumienie słów ojciec (np. ksiądz, czy chrzestny) ani syn (np. wychowanek), ale o ich podstawowe znaczenie – pokrewieństwo krwi, w pierwszej linii.

Słyszałem już wiele kreatywnych rozwiązań tej zagadki. Podstawowa odpowiedź jest jednak banalnie prosta.

R
O
Z
W
I
Ą
Z
A
N
I
E

Chirurg jest kobietą, a dokładniej matką syna.

Czemu 99% ludzi, którym zadałem tą zagadkę, tak trudno wymyślić  właściwą odpowiedź?

Bo wpadają w pułapkę fiksacji nominalnej, czyli nadmiernego koncentrowania się na słowie i jego ograniczeniach. Myśląc o chirurgu, myślimy o mężczyźnie. Przez lata chirurgami byli tylko mężczyźni, a nawet współcześnie kobiety stanowią niewielki procent w tej specjalizacji lekarskiej. Nie ma też w języku polskim słowa chirurdżka : – ) O kobiecie też powiedzielibyśmy chirurg. Jednak zamiast szukać wszystkich możliwości, nasz umysł podpowiada nam rozwiązania najbardziej popularne, najczęściej widziane.

Jak można uwolnić swój umysł ze schematów i wpadać na dobre pomysły, może nawet warte milionów? Dowiesz się, czytając kolejne wpisy z kategorii Kreatywność.

——————-

Jesteś ciekaw(a), co będzie w kolejnych wpisach? Poniżej przedstawiam planowaną listę tematów.

Jeśli któryś z nich szczególnie Cię interesuje – napisz o tym w komentarzu,
a jest szansa, że zmienię kolejność tematów i Twój wskoczy na wyższą pozycję.

  1. Wprowadzenie i spis zagadnień
  2. Wyprawa po kreatywność i skuteczne rozwiązania
  3. Odwrócenie Problemu
  4. Twórcze rozwiązywanie problemów
  5. Burza Mózgów
  6. Jak uwolnić swój umysł ze schematów?
  7. Jak rozbudzać i rozgrzewać wyobraźnię?
  8. Jak wpaść na dobry pomysł? przegląd technik
  9. Jak wybrać najlepszy pomysł? przegląd techik
  10. Jak udoskonalać pomysły, dostosowywać je do innych warunków?
  11. Jakie  są etapy twórczego rozwiązywania problemów?
  12. Czym są Myślowe Kapelusze de Bono i jak można je wykorzystać?
  13. Jak Generować dobre i liczne pomysły? Technika Mapy Myśli
  14. Jak Generować dobre i liczne pomysły? Technika Odwrócenia Problemu?
  15. Jak wycisnąć z Burzy Mózgów maksimum korzyści?
  16. Jak wybrać najlepsze pomysły przy pomocy Odwróconej Burzy Mózgów?
  17. Jak zdecydować się na jeden pomysł, dzięki technice ZWI?
  18. Jak improwizować w życiu zawodowym i osobistym?
  19. Jak Analogie mogą Ci pomóc w życiu?
  20. Co zawdzięczamy metaforom i jak możemy z nich jeszcze lepiej korzystać?
  21. Jak mogę rozwijać swoją kreatywność, uczestnicząc w Odysei Umysłu?
  22. Jak wykorzystać potencjał myślenia lateralnego?
  23. Jak może mi pomóc strategia Walta Disney’a
  24. Jakie warunki sprzyjają kreatywności, a jakie ją zabijają?