Wyróżnij się albo zgiń!

Wyróżnij się albo zgiń!

To jedna z pierwszych zasad marketingu, które poznałem. Każdy z nas po cichu pragnie, by być wyjątkowym. Co ważniejsze, inni ludzie najczęściej nie zwrócą na nas uwagi, jeśli w jakiś sposób nie wyróżnimy się z tłumu. Czy warto w takim razie zafarbować włosy na czerwono? Albo nosić szkła kontaktowe, które sprawią, że nasze oczy będą miały kocie spojrzenie? A może warto to zrobić inaczej? O tym w dzisiejszym wpisie.

 

 Jeśli poważnie myślimy o budowaniu swojego wizerunku, chcemy się wyróżnić w określony sposób. Nie wystarczy, że ludzie nas zapamiętają. Bo jeśli mają nas pamiętać, jako wyjątkowo nieudolnych, notorycznie spóźnialskich lub plecących głupoty nie z tej ziemi, to lepiej żebyśmy w cale nie utrwalili się w pamięci.

Chcemy się wyróżnić w sposób pozytywny.

Jak możemy to zrobić?
1. Robiąc coś (wartościowego), co jest rzadko spotykane

Gdy pierwszy raz zrobiłem zakupy w jednej ze znanych perfumerii, oprócz karty i pieczątki, dostałem cały pakiet startowy. W jego skład wchodziła bardzo praktyczna torba, którą mieściła sporo zakupów i można ją było szybko i ładnie złożyć. Dostałem coś więcej. Miałem wrażenie, że firma o mnie zadbała i naprawdę jej zależy na mnie, jako kliencie. Do tej pory korzystam z torby i ciepło myślę o tej perfumerii.

 

2. Dając więcej niż się od nas oczekuje (lub sami obiecaliśmy)

Fotograf, który robił plenerową sesję ślubną, mojej Żonie, mnie i Frani (żywej, biegającej Bernardynce) obiecał nam 50 zdjęć. Wielkie było nasze zdziwienie, gdy otrzymaliśmy piękne, ładnie obrobione zdjęcia w liczbie 220. Cztery razy więcej niż nam obiecano i niż się spodziewaliśmy. Nasza reakcja była bardzo pozytywna. Dużo bardziej, niż gdybyśmy od razu wiedzieli, ile zdjęć dostaniemy. Dużo lepiej jest obiecywać mniej i dać więcej niż odwrotnie : – )

 

3. Nie robiąc rzeczy powszechnych, a niekorzystnie postrzeganych

Spóźnienia są tutaj dobrym przykładem. Zarówno te, dotyczące fizycznej obecności w danym miejscu, jak i dotrzymywanie terminów. Tak często druga strona nie zjawia się na czas / nie dostarcza umówionej rzeczy do danego dnia, że powoli do tego przywykamy. Spodziewamy się tego. Jeśli jednak znacie kolegę, kontrahenta czy firmę, która ZAWSZE wywiązuje się w terminie lub osobę, która ZAWSZE jest na czas, niewątpliwie ją zapamiętamy.

4. Robiąc coś standardowego w zupełnie nietypowy sposób

W wielu sytuacjach jesteśmy zobligowani do robienia czegoś w określony sposób. Mamy firmowe schematy prezentacji w PowerPoincie, pisma do urzędu pisze się używając tych samych formułek. CV piszemy wg tego samego schematu. Ma to oczywiście swoje zalety – standaryzacja pozwala szybciej tworzyć i czytać dokumenty, jednak często jest nudna. Warto więc łamać szablony – demonstrować swoją inicjatywę i kreatywność, choćby tworząc CV. Zobaczcie, jak można podejść do znanego tematu w zupełnie nowy sposób.